Siła, która rodzi się między nami

Jak grupy wsparcia pomagają nauczycielom przechodzić przez trudne doświadczenia, przeciwdziałać wypaleniu i odzyskiwać sprawczość

Kay Czepli-George

20 sierpnia 2026

Czy nauczyciel może powiedzieć: „Nie daję już rady” i zamiast oceny, kolejnej rady albo słów „taka jest ta praca” usłyszeć po prostu: „Rozumiem. Przyjrzyjmy się temu razem”?

W zawodzie, w którym tak wiele energii poświęcamy innym, łatwo zapomnieć, że nauczyciele również potrzebują miejsca, w którym ktoś zatroszczy się o nich. Każdego dnia odpowiadają na potrzeby uczniów, rodziców i współpracowników, rozwiązują konflikty, reagują na kryzysy i podejmują dziesiątki decyzji. Część tych historii wraca z nimi do domu.

Dlatego wsparcie społeczne ma tak duże znaczenie. Badania nad wypaleniem zawodowym nauczycieli od lat pokazują, że poczucie przynależności, dobre relacje i możliwość dzielenia się doświadczeniami mogą chronić przed negatywnymi skutkami długotrwałego stresu.

Wiem o tym również z własnego doświadczenia.

Zanim zaczęłam prowadzić grupy

Kiedy pracowałam jako wicedyrektorka odpowiedzialna za sprawy wychowawcze i bezpieczeństwo uczniów, mierzyłam się między innymi z poważnymi kryzysami, sprawami dotyczącymi ochrony dzieci i młodzieży czy sytuacjami wymagającymi uruchomienia procedury Niebieskiej Karty.

Była to praca bardzo ważna i dająca poczucie sensu, ale jednocześnie ogromnie obciążająca emocjonalnie. Ze względu na poufność wielu historii nie można było po prostu omówić z koleżanką z pracy ani opowiedzieć bliskiej osobie wieczorem przy kolacji. Czasami po niezwykle trudnej rozmowie trzeba było zamknąć dokument, otworzyć drzwi gabinetu i przejść do kolejnego zadania.

W tamtym okresie uczestniczyłam w grupie wsparcia organizowanej przez warszawski WCIES. Najbardziej pamiętam ulgę. Nie musiałam tłumaczyć innym, dlaczego pewne sytuacje są tak trudne. Siedziałam z ludźmi, którzy znali realia szkoły.

Czasami wystarczyło usłyszeć:

„U mnie wydarzyło się coś podobnego”.

albo:

„Rozumiem, dlaczego było Ci z tym trudno”.

Oczywiście, to nie rozwiązywało problemu. Ale sprawiało, że przez chwilę nie musiałam nieść go sama. To doświadczenie pokazało mi również, czego w grupach potrzebujemy najbardziej: nie dużej liczby uczestników ani kolejnych ekspertów mówiących nam, co robić, lecz przestrzeni, w której naprawdę można zostać usłyszanym.

Co może wydarzyć się we wsparciowej grupie?

Od września 2025 roku w Fundacji Kiedy Cichnie Dzwonek prowadzimy między innymi grupy wsparcia dla nauczycieli doświadczających mobbingu i innych trudnych sytuacji zawodowych.

Nasze grupy są zamknięte. Uczestnicy zapisują się na cały cykl sześciu spotkań, dzięki czemu stopniowo mogą budować zaufanie, poczucie przewidywalności i bezpieczeństwa.

Na początku często pojawia się ostrożność. Ludzie przychodzą z historiami, które nosili w sobie przez wiele tygodni albo miesięcy. Zadają sobie pytania:

Czy naprawdę coś jest nie tak?

Czy może przesadzam?

Czy tak po prostu wygląda praca nauczyciela?

Może powinnam lub powinienem lepiej sobie radzić?

Szczególnie w sytuacjach mobbingu, podważania kompetencji, izolowania czy nieprzewidywalnego traktowania człowiek może stopniowo zacząć tracić zaufanie do własnej oceny sytuacji.

I wtedy ktoś w grupie mówi:

„To nie brzmi w porządku”.

„Ja też tego doświadczyłam”.

„Masz prawo postawić tutaj granicę”.

To jeszcze nie rozwiązuje problemu. Ale może być początkiem odzyskiwania sprawczości.

Nasze spotkania nie polegają wyłącznie na rozmowie. Pracujemy również warsztatowo: nad zasobami, granicami, asertywną komunikacją, przygotowaniem do trudnych rozmów i rozpoznawaniem tego, na co mamy wpływ.

Grupa może więc stać się czymś więcej niż miejscem opowiadania o trudności. Może pomóc odzyskać język do mówienia o swoich potrzebach i przypomnieć sobie o kompetencjach, które przewlekły stres zepchnął na dalszy plan.

Jedna z uczestniczek naszych grup napisała:

„Co pomaga mi dbać o siebie? Wiedza i życzliwa obecność drugiego człowieka. Takiego, który pokazuje, że człowiek człowiekowi nie musi być wilkiem, że możemy się wzajemnie wspierać, troszczyć o siebie i że to jest w porządku.”

Inna osoba podsumowała swoje doświadczenie tak:

„To było uwalniające doświadczenie, które pozwoliło mi odzyskać poczucie własnej wartości oraz na nowo odnaleźć sens w pracy.”

W trudnym środowisku pracy możemy bowiem zacząć mylić sposób, w jaki jesteśmy traktowani, z tym, kim jesteśmy jako nauczyciele i ludzie.

Dobra grupa pomaga te dwie rzeczy ponownie rozdzielić.

Co mówią badania?

Badania nad dobrostanem nauczycieli pokazują, że wsparcie społeczne nie jest dodatkiem do pracy – może być jednym z ważnych zasobów chroniących przed przeciążeniem i wypaleniem.

W badaniu Gardner, Southall i Baxter (2022) przez trzy lata prowadzono Reflective Circles – niewielkie grupy refleksyjne oparte na wzajemnym wsparciu i superwizji koleżeńskiej. Wzięło w nich udział 40 pracowników trzech australijskich szkół. Uczestnicy wskazywali na poprawę zdrowia psychicznego, kultury pracy i zdolności radzenia sobie z wymaganiami zawodowymi.

Z kolei badanie przeprowadzone wśród 248 nauczycieli przez Einav i współpracowników (2024) pokazało, że większe postrzegane wsparcie społeczne wiązało się z niższym poziomem wypalenia, podczas gdy samotność – z jego wyższym poziomem.

Przegląd Avoli i współpracowników (2025), obejmujący 46 badań i 7369 uczestników z 15 krajów, również wskazuje, że działania oparte na dialogu zawodowym i wsparciu koleżeńskim mogą pozytywnie wpływać na dobrostan nauczycieli.

Nie oznacza to, że każda grupa wsparcia automatycznie zapobiegnie wypaleniu.

Ale pokazuje coś ważnego: samotność zawodowa ma znaczenie. I wsparcie ma znaczenie.

W przypadku mobbingu wsparcie jest szczególnie ważne

Właśnie z doświadczeniem mobbingu lub długotrwałego niewłaściwego traktowania trafia do nas wiele osób.

Jednym z najbardziej obciążających elementów takich sytuacji jest izolacja. Gdy przez długi czas ktoś podważa nasze doświadczenie, możemy sami zacząć się zastanawiać, czy rzeczywiście mamy prawo czuć to, co czujemy.

Rozmowa z innymi pomaga odzyskać punkt odniesienia.

Grupa może również pokazać, że nie istnieje jedna właściwa droga działania. Jedna osoba zdecyduje się formalnie zgłosić sytuację. Inna zacznie dokumentować zdarzenia. Ktoś postawi granicę, ktoś skorzysta z pomocy prawnej, ktoś odejdzie z pracy, a ktoś inny zdecyduje się zostać i potrzebuje strategii chroniących własne zasoby.

Grupa nie daje kontroli nad zachowaniem innych.

Może jednak pomóc odzyskać kontrolę nad własnymi decyzjami.

Czasami jej rola jest jeszcze prostsza: pomaga przetrwać wyjątkowo trudny okres.

Wsparcie nie zawsze zmienia sytuację od razu. Czasami zmienia to, ile mamy siły, żeby przez nią przejść.

Grupa nie naprawi toksycznego środowiska

Brytyjskie badanie WISE objęło 1722 nauczycieli z 25 szkół średnich. Po dwóch latach nie stwierdzono istotnej różnicy w ogólnym dobrostanie między szkołami objętymi programem wsparcia a grupą kontrolną. Nie oznacza to, że wsparcie koleżeńskie nie ma sensu. Pokazuje raczej, że nie może zastępować zmian organizacyjnych i systemowych.

Jeśli problemem jest mobbing, przemoc psychiczna, sposób zarządzania albo toksyczna kultura pracy, nie można powiedzieć nauczycielowi: „Idź na grupę wsparcia i naucz się lepiej sobie z tym radzić”.

Grupa nie może przejąć odpowiedzialności pracodawcy. Nie zastąpi także psychoterapii, pomocy prawnej czy interwencji kryzysowej, jeśli właśnie tego wymaga sytuacja. Ale nie oznacza to również, że jest niepotrzebna.

Kiedy statek ma dziurę, trzeba ją naprawić. Ale zanim to się stanie, dobrze mieć kamizelkę ratunkową i ludzi, którzy pomagają utrzymać się na powierzchni.

Dołącz do plemienia edukatorów — wpisz email i czytaj dalej

Praktyczne wskazówki, jak zbudować dobrą grupę wsparcia, wsparcie dla liderów i dane kontaktowe do Fundacji czekają po zostawieniu emaila.

Koszyk
Przewijanie do góry